Moje rowery
Archiwum bloga
- 2012, Styczeń20 - 55
- 2011, Grudzień21 - 46
- 2011, Listopad8 - 22
- 2011, Październik4 - 8
- 2011, Wrzesień12 - 7
- 2011, Sierpień18 - 62
- 2011, Lipiec22 - 50
- 2011, Czerwiec15 - 29
- 2011, Maj12 - 42
- 2011, Kwiecień22 - 73
- 2011, Marzec19 - 56
- 2011, Luty13 - 20
- 2011, Styczeń15 - 51
- 2010, Grudzień20 - 49
- 2010, Listopad10 - 28
- 2010, Październik11 - 12
- 2010, Wrzesień7 - 29
- 2010, Sierpień11 - 39
- 2010, Lipiec14 - 69
- 2010, Czerwiec14 - 68
- 2010, Maj15 - 44
- 2010, Kwiecień17 - 59
- 2010, Marzec18 - 66
- 2010, Luty13 - 94
- 2010, Styczeń19 - 71
- 2009, Grudzień20 - 59
- 2009, Listopad13 - 82
- 2009, Październik7 - 27
- 2009, Wrzesień15 - 40
- 2009, Sierpień13 - 38
- 2009, Lipiec13 - 29
- 2009, Czerwiec6 - 12
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
01:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
jadymy stym koksem???
Czwartek, 26 stycznia 2012 • dodano: 26.01.2012 | Komentarze 1
Zazwyczaj robię trzy dni odpoczynku między siłownią.Dziś musiały starczyć tylko dwa.
Ale dałam radę, choć teraz czuję, że nie było "opier......a" się :)
6 min wiosła 99 W
nogi suwnica 6x6x165
nogi prostowanie 2x20x18 2x15x18
plecy wyprosty 4x20x5
plecy trx 4x20
klatka trx 4x20
barki podciąganie sztangi 4x6x20
łydki maszyna 4x20x59
brzuch proste górne 4x25
brzuch skośne na ławeczce 4x20 na stronę
ćwiczenia równoważne na piłce i bosu
No i pojawił się jakiś tam kolejny cel na przyszłość???
Trochę drogi, ale co tam, jak rozwinę działania PRowe to sponsorzy się znaajdą :)
...
Kategoria: siłownia
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
02:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:178 ( 89%)
HR avg:144 ( 72%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1185 kcal
Rower: brak.
multidyscyplinarna środa
Środa, 25 stycznia 2012 • dodano: 25.01.2012 | Komentarze 0
Środy są multidyscyplinarne. Generalnie fun z zachowaniem zdrowego rozsądku.Najpierw spinning, na którym dziś troszkę mocniej w okolicy AT i kilkanaście minut powyżej. Potem zabawa z głową na stepie. A na koniec by dokręcić do równego troszkę na orbitreku.
Równe miały być trzy godziny, niestety po powrocie z pracy zdrzemnęłam się na chwilkę i na trening się spóźniłam:D
Samopoczucie ok, poziom zadowolenia 10/10.
Tym bardziej że uzupełnienie kalorii pysznym "stejkiem" z sałatką, a na deser krówka.
Mniam.
I zassany z FB filmik...dziewucha daje też radę...
&feature=share
...
Kategoria: Nie przypisana.
Dane wyjazdu:
19.00 km
19.00 km t-żer
01:00 h
19.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:155 ( 77%)
HR avg:135 ( 67%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 432 kcal
Rower:elite
takie tam luźnie gacie i kadencja
Wtorek, 24 stycznia 2012 • dodano: 24.01.2012 | Komentarze 2
Po wczorajszej siłówce zakwasy w dziwnych miejscach pleców i o dziwo barków.Dziś odpoczynkowo, luźno z kilkoma ćwiczeniami na kadencję.
Jutro będzie więcej i mocniej, dlatego dziś słabiutko.
A muzyka z ostatnio oglądanego filmu...
Konkurs - jakiego?
Nagroda - trening z mambą :)
...
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
01:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
done SM(10)
Poniedziałek, 23 stycznia 2012 • dodano: 23.01.2012 | Komentarze 2
Poniedziałek w Purze to dzień, kiedy chyba wszystkim przypomina się, że mieli ćwiczyć. I ruszają te tyłki akurat w chwili gdy ja tam jestem. Mimo iż mój tyłek zawituje tam dość wcześnie bo o czternastej punkt.I musi potem czarnaMAMBA się przeciskać między tymi bajcepsami męskimi.
Ale dzielnie się przeciska i robi swoje.
Przeciskając się wycisnęłam dziś tyle, że założenia esemowe zostały wypełnione.
6 min wiosła 103 W
nogi suwnica 6x6x165
nogi prostowanie izolacja 2x20x18 2x15x18 (obie nogi)
plecy wyprosty 4x20x5
plecy trx 4x20
klatka hantle na ławce dod 4x15x6
klatka trx 4x15
barki podciąganie sztangi 4x6x20
łydki maszyna 4x20x59
brzuch proste górne 4x20
brzuch skośne na ławeczce 4x20 na stronę
8 min orbitrek
A z rzeczy dla pudelka. Spotkałam dziś na siłowni moją pierwszą podstawówkową miłość :) Ech to były czasy.
Kategoria: siłownia
Dane wyjazdu:
49.00 km
49.00 km t-żer
02:30 h
19.60 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:157 ( 78%)
HR avg:142 ( 71%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1145 kcal
Rower:elite
psychiki trenowanie
Niedziela, 22 stycznia 2012 • dodano: 22.01.2012 | Komentarze 4
Kolejny dzień z marcowo-garncową pogodą.Jeszcze wczoraj byłam niemal pewna, że wyskoczę na rower bez względu na warunki pogodowe. Niestety te warunki były tak nieokreślone, że pozostałam przy trenażerze.
Jeśli wreszcie dorobię się drugiego roweru treningowego to nie będzie już wytłumaczenia. Teraz zwyczajnie żal mi maszyny startowej. Zamoczył by czarny nóżki w soli i by go szczypało przez całą drogię.
Pocisnęłam więc solidaryzując się z teamowym Łukaszem pod dachem.
I nawet całkiem sprawnie poszło. Czasoumilacze w postaci mamuni, muzyki, filmów dały radę. Niestety w podsumowaniu tygodnia zamiast 11,5 godzin jest o godzinę mniej.
A tu jeden z filmików - chłopaki mają skilla.
...
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
01:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
taśmy trx SM(9)
Piątek, 20 stycznia 2012 • dodano: 21.01.2012 | Komentarze 0
Dalej pompujemy z koksem.Dalej siła maksymalna.
Ale ciekawość wygrywa i próbuję kilku ćwiczeń z przyrządem zwanym TRX.
Fajna sprawa.
Jak przejdę do kolejnych etapów treningu siłowego na pewno sporo będzie z wykorzystaniem tych tasiemek.
&feature=player_embedded
6 min wiosła 98 W
nogi suwnica 6x6x160
nogi prostowanie izolacja 1x20x5 3x15x25 (tu na obie nogi)
plecy wyprosty 4x20x10
plecy trx 4x20
klatka hantle na ławce dod 4x15x6
klatka trx 4x15
barki podciąganie sztangi 4x5x20
łydki maszyna 4x20x55
brzuch proste dolne 4x25
brzuch proste górne 4x20
brzuch skośne na ławeczce 4x20 na stronę
piłka i bosu ćwiczenia równoważne
8 min orbitrek
Kategoria: siłownia
Dane wyjazdu:
18.00 km
18.00 km t-żer
01:00 h
18.00 km/h:
Maks. pr.:24.00 km/h
VAM:-
HR max:160 ( 80%)
HR avg:133 ( 66%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 420 kcal
Rower:elite
o izolacji, sfejsbukowaniu i pijarze
Czwartek, 19 stycznia 2012 • dodano: 20.01.2012 | Komentarze 0
Chłopcy od PRu powiedzieli, że nie ma rady trzeba się sfejsbukować, bo ponoć bez tego nie istnieje człek w dzisiejszym świecie.No to zaistniałam. I wielka jasność nastała.
Potem dla równowagi postanowiłam wyizolować chociaż nogę prawą od lewej.
Oglądałam przy tym fejsowe filmy... już nawet slang ten ogarniam :)
&feature=share
...
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
02:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:188 ( 94%)
HR avg:143 ( 71%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1176 kcal
Rower: brak.
zero nudy
Środa, 18 stycznia 2012 • dodano: 18.01.2012 | Komentarze 5
W środy nie wieje nudą.Najpierw spinning z Agatą. Zdecydowanie lepiej szło panowanie nad tętnem.
Potem step. Niski poziom aktywności i skomplikowania, co sprawiło, że myślałam o niebieskich migdałach i ciągle się myliłam.
Potem 10 minut dobiegania do pełnej półgodziny :)
Aaaa na spinningu w jednym momencie sobie zaszalałam. Pełne przepalenie.
Oto dowód...
Kategoria: spinner
Dane wyjazdu:
19.00 km
19.00 km t-żer
01:00 h
19.00 km/h:
Maks. pr.:32.00 km/h
VAM:-
HR max:173 ( 86%)
HR avg:143 ( 71%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 465 kcal
Rower:elite
szybko, szybko, szybko
Wtorek, 17 stycznia 2012 • dodano: 18.01.2012 | Komentarze 0
O 21 doszłam do wniosku, iż tyle kalorii wchłonęłam dziś, że jednak aby iśc spać z czystym sumieniem trzeba pokręcić.Trening łatwy, miły i przyjemny - wysoka kadencja na 30 sek co 5 minut. Reszta w tlenie niskim.
A do obejrzenia uśmiechy...
...
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
01:45 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
extreme exercise
Poniedziałek, 16 stycznia 2012 • dodano: 16.01.2012 | Komentarze 6
Lubię zaczynać tydzień siłownią.Przerzucanie żelastwa dalej sprawia mi frajdę.
Oczywiście jeszcze większą frajdę sprawia mi obserwowanie tych ludzików na siłowni.
Dziś przyszedł chłopaczek ala John Rambo - koszulka bokserka i uwierzcie mi spodnie bojówki, grube i niewygodne, ale za to jak wyglądające :)
Lansik musiał być. Ćwiczył tylko górę, bo przecież nogi mu nie potrzebne.
Ciekawe jest też to, że łatwo można wylukać na siłowni kolarzy i biegaczy.
Zupełnie specyficzne podejście do treningu, wygląd i wogóle od razu widać, że to ktoś swój.
Wracając jednak do treningu. Dziś znów długo, ale ilości ćwiczeń nie zmienię.
8 min wiosła 93W
nogi suwnica 1x6x150 4x6x160
nogi prostowanie izolacja 1x20x5 3x15x8 1x15x25 (tu na obie nogi)
plecy wyprosty 2x15x10 2x20x5
plecy ściąganie podchwyt 4x20x25
klatka hantle na ławce dod 4x15x6
pompki 3x10
barki podciąganie sztangi 4x5x20
łydki maszyna 2x20x55 2x15x59 hard-core jest
brzuch proste dolne 4x25
brzuch skośne na ławeczce 4x20 na stronę
8 min orbitrek
Na piłce nie było już czasu poćwiczyć ...ale mam ciekawostkę.
Ja na razie tylko klęczę, ale może zacznę żonglować na piłce.
...
Kategoria: siłownia
Dane wyjazdu:
48.00 km
48.00 km t-żer
02:30 h
19.20 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:157 ( 78%)
HR avg:138 ( 69%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1090 kcal
Rower:elite
snow bike
Niedziela, 15 stycznia 2012 • dodano: 15.01.2012 | Komentarze 5
Ech zima przyszła jednak.Przez chwilę miałam nawet pomysła, aby zmienić opony i wyskoczyć w teren.
Niestety lenistwo i zaległości filmowe wygrały.
Zasiadłam na trenażer.
Najpierw Obsługiwałem angielskiego króla ...potem Robert B. potocznie zwany Koksem...na koniec kilka filmików na vimeo...i jakoś przeżyłam.
...
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
01:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
koksujemy
Piątek, 13 stycznia 2012 • dodano: 14.01.2012 | Komentarze 6
Wreszcie zrobiłam odpowiedniej długości przerwy między seriami SM.Odbiło się to na wyjątkowo długim czasie treningu.
Na nogi poszło 150 kg. Cel został osiągnięty. W trakcie wyciskania poczułam przez chwilę kolano w miejscu blizny po operacji, więc odpuściłam, ale na następnym treningu będzie więcej, bowiem dziś kiedy piszę ten wpis zakwasów praktycznie zero. Z barkami już chyba git. Na następnym treningu założone osiągnięcie ciężaru docelowego.
Po treningu oczywiście BCAA. Panie w szatnie dziwnie patrzyły, jak łykałam sześć tabletek na raz :)
nogi suwnica 1x6x140 4x6x150
plecy wyprosty 4x20x5
plecy ściąganie 4x20x25 dwa razy szeroko, dwa wąsko
nogi prostowanie izolacja 4x20x5
klatka wyciskanie maszyna 4x20x13
barki podciąganie sztangi 4x5x20
barki wyciskanie hantelek 4x15x4
tricepsy pompki 4x20
łydki maszyna 4x20x55
brzuch proste górne 4x25
brzuch skośne na ławeczce 4x20 na stronę
8 min orbitrek
Jak już przyszła zima...
...
Kategoria: siłownia
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
02:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:181 ( 90%)
HR avg:144 ( 72%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1240 kcal
Rower: brak.
multiaktivitat
Środa, 11 stycznia 2012 • dodano: 11.01.2012 | Komentarze 0
Czego to mamba dziś nie robiła.Torbę treningową miałam wypakowaną, jak mikołaj na święta.
Najpierw spinning.
Okazało się, że wprowadzili zajęcia, które mogą być całkiem fajnie prowadzone.
Veni...vidi...vici :)
Całkiem nieźle było i chyba wrzucę sobie ten spinning w grafik. Niestety (to chyba kwestia wyznawanej szkoły. Ja jestem za spinningiem Johnnego G.) nie bardzo pasowało mi wymaganie instruktorki, aby nie ruszać biodrami i nie "bujać się" na boki. Z tego co pamiętam Johnny sam dużą wagę przywiązywał do odpowiedniego balansu ciałem. Do naturalnego zachowania ciała podczas jazdy.
Druga sprawa to nawyk dotykania koła przez instruktora.
Nie wspomnę tu już o bezpieczeństwie, ale to chyba mój wybór, na jakim poziomie jadę.
Szukając jego wykładów natknęłam się jednak na dwa ciekawe filmy.
Może by tak...
&feature=related
I słuszna sprawa...
&feature=related
Po spiningu godzinka stepowania z Sebastianem. Tu zdecydowanie lepiej reagowało tętno. Na spinningu miałam problemy z utrzymaniem się w strefie.
Na koniec dla równego rachunku trucht i marsz na bieżni.
Tak to oto się uzbierał dość długi wytrzymałościowy set.
Kategoria: spinner
Dane wyjazdu:
20.00 km
20.00 km t-żer
01:01 h
19.67 km/h:
Maks. pr.:28.00 km/h
VAM:-
HR max:173 ( 86%)
HR avg:144 ( 72%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 461 kcal
Rower:elite
nid for spid
Wtorek, 10 stycznia 2012 • dodano: 10.01.2012 | Komentarze 10
Umiejętności szybkościowe.30sto sekundowe przyspieszenia z maksymalną kadencją razy 10,reszta na luzie.
Myślałam że nie dam rady wcisnąć godzinki dziś, ale lodziki zjedzone zmobilizowały.
Po wczorajszej siłowni porządne zakwasy tylko w tricepsach. Nogi czuć minimalnie. Czyli trening był chyba optymalny.
Ta koleżanka jednak chyba z dużo białka wcina :)
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
01:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
wypalanie glikogenu
Poniedziałek, 9 stycznia 2012 • dodano: 09.01.2012 | Komentarze 3
Po tygodniowym odpoczynku zaczynamy pełną parą. Obym jutro nie kwiczała przy wstawaniu.8 min wiosła 91W
nogi suwnica 1x6x130 3x6x140
plecy wyprosty 4x20x5
plecy ściąganie 4x20x23 dwa razy szeroko, dwa wąsko
nogi prostowanie izolacja 4x20x5
klatka wyciskanie sztanga 4x20x11
barki podciąganie sztangi 4x5x20
barki wyciskanie hantelek 4x15x4
łydki maszyna 4x20x52
tricepsy sztanga 4x20x5
brzuch proste górne 4x25
brzuch skośne na wyciągu 4x20 na stronę
6 min orbitrek
Kategoria: siłownia
Dane wyjazdu:
30.00 km
30.00 km t-żer
01:30 h
20.00 km/h:
Maks. pr.:24.00 km/h
VAM:-
HR max:159 ( 79%)
HR avg:143 ( 71%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 698 kcal
Rower:elite
nadprogramowe kilogramy
Niedziela, 8 stycznia 2012 • dodano: 08.01.2012 | Komentarze 7
Tydzień regeneracyjny i dwa z rzędu bardzo obfite w doznania kulinarne weekendy sprawiły, że na wadze pojawił się nadprogramowy kilogram. A tu miało iść już tylko w dół.Wyjadłam dziś w domu wszystkie słodycze, żeby nie mieć od jutra żadnych pokus.
Została puszka brzoskwiń i żurawina na kryzysowe sytuacje.
Troszkę też pokręciłam dla czystego sumienia.
Ech wakacji by się chciało...
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
20.00 km
20.00 km t-żer
01:00 h
20.00 km/h:
Maks. pr.:23.00 km/h
VAM:-
HR max:154 ( 75%)
HR avg:140 ( 68%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 445 kcal
Rower:elite
znów niebieska gumka
Piątek, 6 stycznia 2012 • dodano: 07.01.2012 | Komentarze 0
Po raz kolejny śpiki lecą z nieba.Czarny niebieską gumkę przyodziewa.
Mamba patrzy za okno kręci korbami.
Chciałaby być w górach ze swoimi ziomami.
Popularne ostatnio, ale warte zobaczenia:
...
Kategoria: trenażejro
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
01:30 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
postanowienia noworoczne
Środa, 4 stycznia 2012 • dodano: 04.01.2012 | Komentarze 1
Ojjj tłoczno w naszym pjurze.Się wzięli chłopaki i dziewczyny ostro za ćwiczenia.
Ciekawe na jak długo.
Ja tam swoje standardowe wygibasy. Czeba by zrobić rozpiskę w dwóch wersjach, żeby nie przyzwyczajać organizmu do obciążenia. Tylko na razie czasu brak.
8 min wiosła 87W
nogi suwnica 4x6x130
plecy wyprosty 4x20x5
plecy ściąganie 4x20x23 dwa razy szeroko, dwa wąsko
nogi prostowanie izolacja 4x20x5
klatka wyciskanie sztanga 4x20x11
barki podciąganie sztanga 4x6x20
barki hantelki 4x20x4
łydki maszyna 4x20x52
brzuch proste dolne 4x25
brzuch proste górne 4x25
piłka – ćwiczenia stabilizacyjne i równoważne
Kategoria: siłownia
Dane wyjazdu:
42.00 km
0.00 km t-żer
02:00 h
21.00 km/h:
Maks. pr.:32.00 km/h
VAM:-
HR max:166 ( 80%)
HR avg:141 ( 68%)
Podjazdy:115 m
Kalorie: 908 kcal
Rower:czarny
regenerejszyn
Wtorek, 3 stycznia 2012 • dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0
Nastała pora regeneracji.Spokojniejszy tydzień się przyda. Choć przy takim weekendzie trudno będzie się powstrzymywać od aktywności fizycznej.
Dziś miała być dalej siła maksymalna z żelastwem, ale plus 10 na termometrze zmieniło plany. Czarny wyszedł się przewietrzyć.
Z kilkoma wyskokami powyżej AT, ale generalnie spokojnie.
Kategoria: Okolice Katowic
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km t-żer
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
VAM:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:czarny
sylwestrowe po górach wędrowanie
Niedziela, 1 stycznia 2012 • dodano: 04.01.2012 | Komentarze 3
Najlepszy sposób na sylwestra to rowerowy sylwester. No banał wiem, ale pomysłu nie posiadam na dobry początek.Pierwotny plan był taki, aby zaliczyć jakiś szczyt i zrobić sobie śnieżny night-ride.
Nie znalazł się jednak żaden śmiałek, który chciałby mi towarzyszyć.
A raczej troszkę z innej strony - śmiałkowie byli, ale śmiałek, który był jakoby z góry już wybrany jako towarzysz, nie okazał się wystarczająco śmiały.
Nieśmiale więc zaproponowałam, aby nie narażając naszych stalowych rumaków na znoje i niewygody, wybrać się poszukać Nowego Roka w otchłaniach ciemności szlaków beskidu śląskiego, a potem dla równowagi między światłem i cieniem rokoszować się widokiem fajerwerków i ogni sztucznych ze stoków Szyndzielni.
I z tego wszystkiego wyszedł całkiem fajny trip. Taki fajny, że go tu sobie wpisuję, narażając się na kolejne zbędne komentarze czystych rasowych bajkstatwiczów.
A co? Moja ci to strona.
Z przygotowań do tripu ciekawe jedynie było grzanie wina w czajniku bezprzewodowym, by w trakcie wycieczki mieć zawsze pod ręką cudowny wywar dodający animuszu.
Cała reszta raczej standardowa. Udało nam się nawet zrealizować założenie wybrania się w trasę o dziewiątej.
Ruszamy ze Szczyrku pełni obaw o wilki, niepomyślne wiatry i inne przeciwności losu czyhające na nas w ciemnościach.
Kierunek Klimczok szlakiem zielonym. Klimat robi się gdy kończą się ostatnie zabudowania i światła. Niebo rozbłyska tysiącem gwiazd. Tylko my i chrupanie śniegu. Dreptamy tak, dreptamy i stopniowo zaczynają pokazywać się światła Szczyrku i okolicznych wsi. Pogoda była łaskawa. Widoczność idealna.
Wilków nie spotykamy. Rzekłabym ani śladu żywej duszy, ale było by to kłamstwo. Przed samym schroniskiem spotykamy jednego turystę z plecakiem i czołówką na głowie.
W schronisku bal nad balami. Pan z obsługi wystraszył się chyba, że szukamy noclegu. A my tylko weszliśmy uzupełnić zapasy procentów we krwi.
Pod schroniskiem mała sesja fotograficzna. Niestety brak statywu i czasu sprawia, że zdjęć mało.
Wysokooprocentowani lecimy w kierunku Szyndzielni, a tu istna autostrada. Spotykamy chyba tuzin turystów, ale czemu oni idą w drugą stronę?
Spotykamy też człowieka gór.
Wszyscy pomykają z czołówkami, wyglądając z daleka, jak cylopy z innej planety.
Człowiek gór nie ma żadnego światełka. Wyłania się nagle z ciemności.
W końcu docieramy na Szyndzielnię.
Widok banalny, światełka Bielska migotają w oddali, jak na taniej widokówce. Ale kto widział, ten wie, że dla takiego widoku warto tyle maszerować. W schronisku też impreza. Nie mieliśmy pojęcia, że będzie tu tyle ludu. Przed dwunastą na stoku rozpalają ognicho i wszyscy wychodzą na zewnątrz razem z nami poszukać tego Nowego Roka.
Rok gdzieś się chowa, ale wszyscy bawią się całkiem nieźle.
Uzupełniamy procenty mini-szampanem i LUgołami z rodzynkami. Mówimy sobie hepi nju jir i oglądamy migocące światełka Bielska.
Pora jednak się zbierać. Odpalamy więc race ratunkowe i dreptamy spowrotem na Klimczok.
Spotykamy też Anaruka, chłopca z Grenlandii.
W drodze na Klimczok w totalnej ciemności spotykamy małego psiaka. Ten się chyba też wybrał szukać tego roka nowego. Zabieramy go ze sobą. Spotkani turyści mówią, że widzieli psiura w szyndzielniowym schronisku. Oddajemy więc im zgubę do doręczenia właścicielom, pozbywając się jednocześnie znaleźnego.
Uzupełniamy znów procenty i tym razem niebieskim szlakiem schodzimy do Szczyrku.
Wycieczkę kończymy po drugiej. Na ulicach juz pusto. Tylko jedna ekipa spaceruje z piecykiem z którego puszczają muze. Oj za moich czasów chodziło się z bumboxem :)
A Roka niegdzie nie znaleźliśmy.
Znaleźliśmy i zostawiliśmy za to ślad, który jest o tutaj.
Kategoria: Beskid Śląski










